Czy tak jak ja wracasz myślami do swoich rodzinnych stron?
Go gniazd bocianich, do pierwszej klasy, do czułych matki rąk ?

Do Słowackiego szlaków wołyńskich, do Kraszewskiego chat?
krzyku bezbronnych czerwonych nocy, do ludobójczych lat?
Czy także Ciebie zżera tęsknota-znam ten szczególny ból- ?
Wiem, co to wyrwać krzyk z głębi ziemi, przenieść do obcych pól.

Wiem, co to znaczy, bezsenna nocą wejść w przeuroczy sen,
Mickiewiczowskim rankiem  Świtezi do swoich źródeł biec.